niedziela, 21 marca 2010

DJ Hero - Recenzja

Może i nie jestem wielkim ekspertem w grach muzycznych, ale wszystkie nowinki z ich świata obserwuję zaciekawiony. Tym bardziej jeśli mowa w nich o innowacjach a nie kolejnym wydojeniu klientów serią Guitar Hero. Na początku byłem jednak sceptycznie nastawiony do recenzowanego DJ Hero. Dlaczego? Po pierwsze kompletnie nie odpowiadał mi rodzaj muzyki wykorzystany w tymże tytule — zdecydowanie wolę puścić sobie Behemotha, czy Metallicę, aniżeli gwiazdy popu, jak Rihanna czy Black Eyed Peas. Tak naprawdę z kręgów elektroniki szanuję jedynie Daft Punk i to właśnie od zapowiedzi pojawienia się tego duetu w nowym produkcie Activision zainteresowałem się grą. Dalej jednak wyjątkowo dziwnie wypadała dla mnie rozgrywka — wydawała mi się o wiele bardziej skomplikowana i trudniejsza niż w Bohaterze Gitary, czy Rock Band. DJ Hero jednak kupiłem, więc jak jest naprawdę? Zapraszam do czytania dalszej części recenzji.

Zacznijmy od tego co jako pierwsze rzuca nam się w oczy po otwarciu pudełka z produktem, czyli turntable. Dzieli się on na dwie części — jedna zawiera płytę do scratchowania z trzema kolorowymi przyciskami, charakterystycznymi dla plastikowych gitar, z kolei na drugiej umiejscowione zostały — ukryte pod klapką — przyciski kontrolera X360, crossfader, przycisk uruchamiający „dopalacz punktowy”, czyli Euphorię, oraz specjalne pokrętło do wybierania dodatkowych efektów muzycznych. Oba elementy można rozłączyć i dopasować tak dla prawo-, jak i leworęcznych. Całość prezentuje się naprawdę nieźle i nie ma się wrażenia, jakby plastikowy gramofon miałby się rozpaść po kilku mocniejszych scratchach. W zestawie znajdują się także dwie baterie „paluszki”, zasilające konstrukcję.

A jak wykorzystuje się „instrument” w praktyce? Sterowanie podpięto pod urządzenie już w menu — crossfaderem poruszamy się w poziomie, pokrętłem w pionie, a kolorowe przyciski na winylu odpowiadają zaakceptowaniu, powrotowi do poprzedniej opcji, oraz dodawaniu piosenek do playlisty. Prezentuje się to nad wyraz sprawnie i jest zdecydowanie wygodniejsze niż używanie xboksowych przycisków. Przejdźmy jednak do głównej rozgrywki, bo to w końcu tutaj głównie używa się turntable. Na pierwszy ogień idzie część „płytowa”. Buttony używamy tak samo jak w Guitar Hero, czyli musimy po prostu uderzać w nie w momencie, gdy stosowna „nutka” pojawi się na linii na dole ekranu. Różnica do GH ujawnia się jednak, gdy na ekranie zawita dłuższa linia, którą w Bohaterze Gitary graliśmy po prostu przytrzymując dany przycisk. W DJ Hero oznacza to jednak, że musimy skorzystać ze scratchowania, czyli przesuwania winyla za pomocą dłoni. Na Hardzie i Expercie musimy kierować płytę w konkretną stronę, pokazaną na długiej „nucie”, jednak w przypadku niższych poziomów trudności możemy równie dobrze obracać całość wokół własnej osi, jak i po prostu szybko kierować raz w górę, raz w dół.

Ważną rolę odgrywają także elementy drugiej części turntable. Zacznijmy od najczęściej z nich używanego, czyli crossfadera. Jest to suwak, którym przesuwamy według pokazanych na ekranie linii, dzięki czemu w konkretnych momentach miksu słychać tylko jeden z utworów kompilacji. Na początku może się wydawać, że mały kawałek plastiku jest nie do opanowania, jednak po pierwszym zagranym secie uczucie to znika. Kolejnym elementem „instrumentu” jest specjalne pokrętło. Za jego pomocą wybieramy jeden z pięciu dobranych przed rozpoczęciem gry efektów, które uaktywniamy podczas długich, wyróżniających się na tle innych, czerwonych linii. Ostatnim z kolei, wykorzystywaną w rozgrywce częścią turntable, jest mały, czarny przycisk uaktywniający tutejszego odpowiednika Star Power z Bohatera Gitary, czyli Euphoria. W DJ Hero oprócz podwajania mnożnika punktowego pozwala nam on pominąć konieczność przesuwania crossfadera. Podsumowując więc — opanowanie całego sterowania jest trudniejsze niż w gitarowej serii, jednak twórcy ułatwili nam rozgrywkę, usuwając możliwość przegranej. Po prostu im gorzej gramy tym mniej mamy gwiazdek (ich maksimum to pięć).

W recenzji gry muzycznej nie sposób nie wspomnieć o oprawie audio (grafika nie jest w tym wypadku tak ważna i powiem jedynie, że jest zdecydowanie na przyzwoitym poziomie, i stylistycznie świetni wpasowuje się w klubowy klimat). Za ten element grze Activision zdecydowanie należy się pełna „dycha”. W produkcji zawarto ponad 90 różnorodnych miksów, niemożliwych do znalezienia nigdzie indziej. Mamy tu radiowe gwiazdy, jak Black Eyed Peas, Rihanna, czy Eminem, ale nie brakuje również kultowych DJ-ów, wśród których są między innymi Grandmaster Flash i Scratching Perverts. Na sam przód wysuwa się jednak półgodzinny set utworów od Daft Punk. Specjalnie na potrzeby DJ Hero francuski duet przygotował wyborne mieszanki swych utworów z piosenkami chociażby legendarnego Queen, a także dwa kilkuminutowe megamiksy. Dodatkowo twórcy wprowadzili dziesięć oddzielnych kompozycji, przygotowanych do wspólnego grania DJ-a i gitarzysty.

Niestety, muszę również wytknąć nowemu IP Activision kilka wad. Po pierwsze, zdecydowanie słabo wypadają przerwy między kolejnymi odgrywanymi miksami. Muzyka powinna grać cały czas, a tymczasem musimy poczekać kilka sekund na pojawienie się wyniku i powrót do sratchowania. Brakuje mi także trybu treningowego, który w Guitar Hero spisywał się świetnie — zawsze można było wybrać jedną z sekcji utworu, ewentualnie ją zwolnić i przygotować się w ten sposób do próby odegrania całego utworu na Expercie. Oprócz poprawienia tych błędów, liczę również, że w „dwójce” (która została już oficjalnie potwierdzona) zostanie wprowadzony kreator własnych miksów lub chociaż bardziej freestylowe momenty w „gotowcach”.

DJ Hero zapowiada się jako kolejny nieźle dochodowy twór od aktualnie największego wyciągacza kasy, czyli Activision. Jedynka pomimo kilku wad dostała świetny soundtrack i nieźle wypadający kontroler, co dobrze wróży nadchodzącemu sequelowi. Byle tylko nie zabrakło w nim Daft Punk :)

Zalety:
  • świetny soundtrack;
  • dobrze wykonany kontroler;
  • wciągająca, dostosowana do turntable rozgrywka.
Wady:
  • brak trybu treningowego i możliwości tworzenia własnych miksów;
  • przerwy między kompozycjami.
Ocena ogólna8
Grafika8
Dźwięk10
GrywalnośćOnline
Offline
9
9
ŻywotnośćOnline
Offline
8.5
8.5

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz